Piątek, 12 marca 2010
Laury | Kontakt | Zaloguj

Energetyka odnawialna

Energetyczne obiecanki cacanki

W czasie konferencji ENERGETYKON 2008, prezes Południowego Koncernu Energetycznego, Jan Kurp, powiedział mniej więcej tak: "Słyszymy zewsząd deklaracje, że taka a taka firma postawi tyle to a tyle tysięcy megawatów. Deklaracje łatwo składać, a elektrownie buduje się o wiele trudniej. Wiem coś na ten temat. Ciekaw jest, ile z tych deklaracji znajdzie potwierdzenie w rzeczywistości...". Właśnie nadchodzi pora weryfikacji.

2010-02-05 18:56:10 | JaŚ/wnp.pl

Jako pierwszy sygnał do odwrotu dał Vattenfall. Nowy prezes, Jacek Piekacz, powołuje się na strategię zarządu całego koncernu (która ma dopiero powstać), ale nie zmienia to faktu, że dla niego "węgiel nie jest sexy". A niedawno jeszcze był. Teraz były wiceminister i senator, Jerzy Markowski, wyznaje, że "inwestycja RWE z Kompanią Węglową nie będzie realizowana". A chodzi o 800 MW, kosztem 1,5 mld euro

Również Piotr Kukurba, dyrektor w EBS Polska (z irlandzkim rodowodem) nie jest optymistą: Inwestorzy chcą wiedzieć, czy na przykład będzie obowiązek instalacji CCS-u. CCS to kusząca idea, ale na razie tylko idea. CCS to poziom idei, a nie technologii komercyjnej. Z tego, co słyszę, to większość inwestorów, którzy myśleli o inwestowaniu w bloki na węgiel, czeka. I będą czekać, aż nie zostaną określone warunki, jakie w przyszłości będą musiały spełniać elektrownie węglowe.

Można powiedzieć zatem tak: te koncerny energetyczne, których centrale znajdują się poza Polską raczej już w technologie węglowe wchodzić nie będą. A jakie decyzje zapadną po prywatyzacji w polskich firmach - nie wiadomo...

komentarze czytelników

Dodaj swój komentarz

Autor:
Komentarz:
Energia-Online.info
Copyright © 2009 Agencja Promocji Energii | Regulamin | Zaloguj | Kontakt