Czwartek, 11 marca 2010
Laury | Kontakt | Zaloguj

Rozmowy Energii

Święta Bożego Narodzenia a gorzka refleksja energetyka!

Czy Polacy muszą ciągle mentalnie być narodem niewolników? Pytanie wcale nie jest retoryczne.

2009-12-12 01:05:29 | Jerzy Łaskawiec

Zachowujemy się często tak jakby tylko teraz i ewentualnie tylko jutro było ważne. W szczególności, gdy popatrzymy na klasyczna piramidę celów Masłowa to z trwogą konstatujemy, że jako naród w swej przeważającej masie zatrzymaliśmy się na jej drugim poziomie, czyli na realizacji potrzeb osobistego bezpieczeństwa (zakładam, że zaspokojenie potrzeb fizjologicznych jest dokonane).

Aby mówić o sobie, że nie ma się mentalności niewolnika, trzeba przejść przez stopień zaspokojenia potrzeby miłości i przynależności. Następnie dojść do realizacji a choćby uświadomienia sobie pragnienia realizacji potrzeby szacunku i uznania. Kto nas tego nauczył abyśmy nie chcieli więcej? Czy to okupant, który oficjalnie głosił, że Polacy, jeśli już do czegoś w ogóle mają być przydatni to do prostych czynności manualnych w fabrykach uzbrojenia i ewentualnie do sprzedawania w sklepach (pozostawiano szkolnictwo na poziomie zawodowym w tych właśnie kierunkach). Czy też może poprzedni ustrój, który głosił, że władza wie nie tylko wszystko, ale i wie lepiej, że nie należy filozofować o potrzebach wyższych, bo przecież nie ma już nic wyższego od idei marksistowskiej, której wdrożenie jest tylko kwestią czasu? Nie i jeszcze raz nie! Obie totalitarne doktryny i nawet te rzeczywiście czarne czasy nie złamały ducha u wszystkich. Tak! Ale nie złamały u tych, którzy tego ducha mieli. Upadek ducha większości rodaków widzę w zgadzaniu się na wszystko, co mówi się do nas z zagranicy, na przykład na ślepym przyjmowaniu idei prywatyzacji w rozumieniu potocznym.

komentarze czytelników

Dodaj swój komentarz

Autor:
Komentarz:
Energia-Online.info
Copyright © 2009 Agencja Promocji Energii | Regulamin | Zaloguj | Kontakt