Z Hanną Trojanowską, pełnomocnikiem rządu ds. polskiej energetyki jądrowej, wiceministrem gospodarki rozmawia Bogdan Mikołajczyk. ”
2009-12-18 02:22:13 | Bogdan Mikołajczyk
Za 10 lat Polska ma dołączyć do klubu państw dysponujących energetyką atomową. To bardzo mobilizujące zadanie. Na razie rząd przyjął ramowy harmonogram działań na rzecz tej energetyki, swego rodzaju mapę drogową z czterema etapami, których zwieńczeniem będą lata 2016-2020, czyli okres budowy pierwszej elektrowni jądrowej. Przez najbliższy rok rodzić się ma „Program polskiej energetyki jądrowej”. Co może przesądzić o powodzeniu projektu?
Deklaracje dotyczące uruchomienia pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce w 2020 r. wiążą się z uchwałą Rady Ministrów z 13 stycznia br. Ponieważ termin jest rzeczywiście ambitny, wymaga to od nas intensywnych działań. Według rekomendacji Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, wprowadzenie energetyki jądrowej wymaga od 10 do 15 lat prac przygotowawczych, włączając w to samą budowę pierwszej elektrowni. Mamy zatem przed sobą 10 lat, ale wierzę, że przy stałym wsparciu politycznym ze strony rządu i akceptacji społecznej, którą mam nadzieję uda nam się pozyskać, powinno się udać.
Realizując to przedsięwzięcie, pamiętamy o wyzwaniach, przed jakimi stoi polski sektor energetyczny. Starzejące się i oparte głównie na węglu bloki wytwórcze będą niedługo zmagać się z problemem zakupu pozwoleń na emisję CO2. Natomiast energetyka jądrowa jest zeroemisyjna i według naszych długoterminowych szacunków – produkcja energii elektrycznej jest tańsza niż w innych technologiach.
Najważniejsze wyzwanie, z jakim musimy się obecnie zmierzyć, to przygotowanie odpowiedniej infrastruktury, umożliwiającej realizację tej wielkiej inwestycji. Chodzi przede wszystkim o opracowanie stosownych regulacji prawnych potrzebnych do wdrożenia i funkcjonowania energetyki jądrowej oraz zapewnienie funkcjonowania niezależnego i profesjonalnego dozoru jądrowego i ochrony radiologicznej. Naszym celem jest, aby stosowne regulacje mogły wejść w życie w 2011 r. Musimy także przygotować system kształcenia kadr dla potrzeb energetyki jądrowej i rozwinąć zaplecze naukowo-badawcze. Duży nacisk kładziemy także na przygotowanie kampanii informacyjnej dla społeczeństwa.
Głównym inwestorem projektu będzie PGE, której prezes zapowiedział, że w 2020 r. ruszy pierwszy blok polskiej elektrowni atomowej, a plany mówią o dwóch elektrowniach po 3 tys. MW. Koszt każdej to ok. 9 mld euro. Na jakie wsparcie ze strony rządu może liczyć inwestor? To ważne pytanie, bo Bruksela, która mocno dopinguje państwa UE do ograniczania emisji CO2, forsuje współpracę i wspiera czyste technologie węglowe oraz OZE, pozostawia energetykę atomową jakby na uboczu. O rozwoju tej energetyki państwa członkowskie decydować mają same.
Wprowadzenie w Polsce energetyki jądrowej to projekt o wielkim znaczeniu dla gospodarki, ściśle związany z długoterminową strategią rozwoju gospodarczego kraju. Jego realizacja powinna zaktywizować różne sektory naszego przemysłu. Jest to więc projekt o priorytetowym znaczeniu dla rządu.
Na inwestorze, czyli Polskiej Grupie Energetycznej, spoczywa obowiązek przygotowania tzw. feasibility study (studium wykonalności). W tym celu PGE przeprowadzi wszelkie niezbędne analizy przedinwestycyjne i zbada możliwości funkcjonowania wiodących technologii jądrowych w polskich warunkach. Na tej podstawie wybierze najlepsze rozwiązania i dostawców oraz określi sposób finansowania inwestycji.
Nakłady inwestycyjne będą rzeczywiście dość wysokie, ale kompensowane niskimi kosztami wytwarzania energii. Na tym energetyka atomowa opiera swą przewagę konkurencyjną. Budżet państwa nie będzie finansować tego przedsięwzięcia, nie spotyka się takiego rozwiązania w żadnym kraju UE. W naszych warunkach, z uwagi na rozmiary inwestycji, być może wymagane będą stosowne gwarancje rządowe.
Kluczową sprawą będzie wybór producenta reaktorów, turbin, systemów zabezpieczeń itp. Oferentów na światowym poziomie jest kilku. Kryteria można ustawić w różnej kolejności. Jakie jeszcze, poza bezpieczeństwem, wysuwane mogą być na czoło?
