Z prof. drem hab. inż. Andrzejem Ziębikiem, przewodniczącym Komisji Energetyki Oddziału Polskiej Akademii Nauk w Katowicach, rozmawia Patrycja Hamera.”
2010-01-12 00:24:15 | Patrycja Hamera
Panie profesorze, jaką rolę odgrywa Komisja Energetyki PAN w rozwoju polskiego sektora elektroenergetycznego?
Komisja Energetyki została powołana w 1978 r. przy Oddziale Polskiej Akademii Nauk w Katowicach. Skupiła w swoim gronie pracowników naukowych uczelni technicznych, instytutów naukowo-
-badawczych i przemysłu z terenu obecnego województwa śląskiego i województwa opolskiego. Członkowie Komisji Energetyki reprezentują specjalności: energetyka cieplna, elektroenergetyka, gazoenergetyka, ciepłownictwo, energetyka komunalna oraz chłodnictwo przemysłowe. Warunkiem koniecznym do uzyskania członkostwa w Komisji jest posiadanie co najmniej stopnia doktora nauk technicznych. Obecnie
Prof. dr hab. inż. Wojciech Nowak, Politechnika Częstochowska.”
2009-12-28 11:44:13 | Jacek Świdziński
Panie Profesorze, wczoraj ze zdumieniem słuchaliśmy Pańskiego referatu, w którym – między innymi – z dużą wątpliwością mówił Pan o przyszłości technologii wychwytywania, transportu i składowania dwutlenku węgla. Stracił Pan serce do CCS?
Można powiedzieć tak: kiedy ta technologia startowała, byłem jej entuzjastą. Obecnie, po paru latach zajmowania się tym zagadnieniem, widzę coraz więcej znaków zapytania.
Ale popatrzmy na kwestię inaczej. Moim zdaniem, problem dwutlenku węgla stanowi siłę napędową rozwoju technologicznego elektroenergetyki i to niezależnie od tego, czy CO2 ma wpływ na zmianę klimatu Ziemi, czy też ten wpływ jest mocno wyolbrzymiony. CO2 plus CCS to siła napędowa poszukiwań nauki.
Dzisiaj naprawdę trudno powiedzieć, czy CCS będzie
Z Hanną Trojanowską, pełnomocnikiem rządu ds. polskiej energetyki jądrowej, wiceministrem gospodarki rozmawia Bogdan Mikołajczyk. ”
2009-12-18 02:22:13 | Bogdan Mikołajczyk
Za 10 lat Polska ma dołączyć do klubu państw dysponujących energetyką atomową. To bardzo mobilizujące zadanie. Na razie rząd przyjął ramowy harmonogram działań na rzecz tej energetyki, swego rodzaju mapę drogową z czterema etapami, których zwieńczeniem będą lata 2016-2020, czyli okres budowy pierwszej elektrowni jądrowej. Przez najbliższy rok rodzić się ma „Program polskiej energetyki jądrowej”. Co może przesądzić o powodzeniu projektu?
Deklaracje dotyczące uruchomienia pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce w 2020 r. wiążą się z uchwałą Rady Ministrów z 13 stycznia br. Ponieważ termin jest rzeczywiście ambitny, wymaga to od nas intensywnych
Z Januszem Śniadeckim, przewodniczącym Zrzeszenia Związków Zawodowych Energetyków, rozmawia Czesław Rychlewski”
2009-12-12 00:58:12 | Czesław Rychlewski

Jakie zastrzeżenia mają związki zawodowe wobec rządowego planu prywatyzacji energetyki?
- Program prywatyzacji, opracowany przez rząd, powstał na podstawie prostej przesłanki – prywatyzujemy, bo budżet potrzebuje pieniędzy. Brakuje przy tym refleksji, co się sprzedaje. My mówimy, że energetyka jest strategiczna, jeżeli chodzi i o politykę gospodarczą, i o bezpieczeństwo energetyczne kraju. Nie można więc podejmować decyzji bez szerszej debaty i zastanowienia się, w jakim zakresie powinno być to robione. Zrzeszenie Związków Zawodowych Energetyków nigdy nie było przeciwnikiem idei prywatyzacji. To jest normalna inżynieria pozyskiwania środków na rozwój przedsiębiorstwa, co pozwala utrzymać miejsca pracy.
Z Krzysztofem Guldą, dyrektorem Departamentu Strategii w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego, rozmawia Bogdan Mikołajczyk.”
2009-11-24 08:56:36 | Bogdan Mikołajczyk
Wyjście z cienia
Generalne zadania strategicznego programu prac naukowych i badawczo-rozwojowych „Zaawansowane technologie pozyskiwania energii” to jeden z wielkich projektów ogłoszonych przed rokiem przez minister nauki i szkolnictwa wyższego prof. Barbarę Kudrycką. Program realizuje dziesięć strategicznych obszarów badawczych i ma kluczowe znaczenie dla rozwoju kraju.
Prace naukowe z dziedziny energetyki nie leżały dotąd w głównym nurcie planowania i finansowania badań. Energetyka pozostawała jakby w cieniu elektroniki, informatyki, automatyki, robotyki, nanotechnologii. Czy to się zmieni? Jest szansa, że tak.
Inaczej
DGP opublikował obszerny wywiad z Mariuszem Sworą, prezesem Urzędu Regulacji Energetyki, który juz na wstępie odmówił jakiekolwiek komentarza do pogłosek o swojej ewentualnej rezygnacji.”
2009-11-20 07:33:38 | Dziennik Gazeta Prawna
Podstawowym nurtem rozmowy dziennikarza DGP z prezesem URE była cena energii elektrycznej dla gospodartswo domowych w 2010 r. "Obserwujemy, że ceny hurtowe energii na przyszły rok, od których w największym stopniu zależą ceny detaliczne, spadają, a poziom sprzedaży energii przez producentóe jest na tyle niski [15 proc.], że na jego podstawie trudno jeszcze oceniać, jak ta cena hurtowa się ukształtuje". Ale nieco dalej Swora mówi o cenie hurtowej 170 zł/MWh jak o cenie realnej.
Gdyby prezes URE był łaskaw pofatygować się na konferencję "Energetykon 2009" to usłyszałby dystrybutorów niczym mantrę powtarzających, że obecny poziom cen dla grupy G pokrywa tylko 80 proc. kosztów.
"Dziennik Gazeta Prawna" rozmawia z Richardem Morningstarem, wysłnnikiem Departamentu Stanu ds. energii w rejonie Europy i Azji.”
2009-11-17 08:07:57 | Dziennik Gazeta Prawna
Amerykański dyplomata nie wyklucza, że w styczniu 2010 r. może znów dojść do zadrażnień na linii Moskwa-Kijów z gazem w tle. Ukraina nie ma pieniędzy, więc wszystko jest możliwe, jako że Rosja komu jak komu, ale Kijowowi nie popuści.
- Żeby Ukraina dostała pożyczki, Międzynarodowy Fundusz Walutowy domaga się m.in., by podniosła u siebie ceny
Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem zarządu Towarowej Giełdy Energii SA.”
2009-11-09 12:37:35 | Jacek Świdziński
Panie Prezesie, rozmawiamy w przeddzień zakończenia prac nad poprawkami komisji sejmowej do nowelizacji, kolejnej nowelizacji, „Prawa energetycznego”. Trochę to trwa, prawda?
Moim zdaniem prace postępują szybko. Dość szybko – z przerwą na wakacje. Mamy przecież do czynienia tylko z nowelizacją „Prawa energetycznego”, a nie z tworzeniem go od nowa, do czego też niebawem będzie musiało dość?
Powinno być jedno prawo czy dwa?
Pięć-sześć lat temu mówiło się, że powinny być dwa i wiele wskazywało, że taka zmiana jest już blisko. Obecnie o wiele ciszej na ten temat. A przewodniczący komisji sejmowej
"Dziennik Gazeta Prawna" przynosi ciekawą rozmowę z Janem Burym, wiceministrem Skarbu Państwa, która rozpoczyna się od mwyjaśnienia sprawy Enei: "średni kurs akcji z ostatnich trzech miesięcy był wyższy niż wstępna oferta RWE, ale [Niemcy] zaangażowali się w badanie spółki tak poważnie, że obiecywaliśmy sobie po tym dobrą ofertę".”
2009-11-03 07:29:01 | Dziennik Gazeta Prawna
Dalej Jan Bury stawia następującą tezę: "obecnie na rynku energetyki nie ma wielu inwestorów branżowych chętnych do płacenia dobrych cen". To tłumaczy, dlaczego w resorcie Skarbu Państwa coraz częściej, miast o inwestorach z branży, myśli się i mówi o instytucjach finansowych, dysponujących ogromną gotówką, które do eneregtyki weszłyby via giełda.
Inna ciekawa informacja dotyczy inwestycji koncernu Energa: "został przygotowany projekt budowy nowej elektrowni w Ostrołęce, jest kilka pomysłów na rozwój odnawialnych źródeł energii czy budowę kilku elektrowni gazowych. Energę chcemy sprzedać najpóźniej w III kwartale 2010 r.".
Następne wyjaśnienia Jana Burego ujawniają wrażliwość finansową Tauronu; decyzja URE nakazująca PKE zwrot blisko 160 mln zł z tytułu rekompensat miała wywołać w grupie
"Enea prowadzi prace nad rozpoczęciem budowy dwóch bloków na węgiel kamienny w Elektrowni Kozienice po 1000 MW każdy." - pisze "Dziennik Gazeta Prawna" w swoim cośrodowym dodatku "Biznes i Energia".”
2009-10-29 10:49:45 | Dziennik Gazeta Prawna/JaŚ
Prezes Maciej Owczarek rozprasza wątpliwości wokół losów Enei po rezygnacji niemieckiego RWE ze złożenia oferty zakupu większościowego pakietu akcji poznańskiego holdingu: "Z perspektywy Enei to nic nie zmienia. Spółka jest w bardzo dobrej kondycji finansowej, posiada blisko 2 mld zł na inwestycje z debiutu giełdowego, które planuje przeznaczyć na rozwój obszaru wytwarzania w grupie kapitałowej. Enea posiada także własne środki finansowe /.../ Pieniądze z tej sprzedaży [akcji na rzecz RWE] miały zasilić budżet państwa, a nie spółki, tak więc dla Enei w obecnej sytuacji nie ma to znaczenia".
Okazuje się, że poznańska grupa ma w kasie blisko 2,7 mld zł. To dobra wiadomość dla Kozienic, bo z takimi funduszami można już startować z budową 2 nowych bloków. Będą one w sumie kosztować około 10 mld zł, więc bez